eko tipy

Zakupy do słoika – wszystko co musisz wiedzieć

Od dwóch lat w różnym zakresie próbowałam i udoskonalałam moją technikę zakupową, żeby osiągnąć minimum plastiku. Poniżej w pigułce oddaję w Wasze ręce całe kompendium wiedzy na temat słoikowego szaleństwa.

Strategia

Moje działania na początku były mało skoordynowane przez co też nieefektywne. Aby uniknąć moich błędów, polecam najpierw przemyśleć następujące aspekty:

Gdzie będziesz trzymać produkty w słoikach?

Najlepiej na słoiki wybrać półkę. Ja na początku trzymałam słoiki w szufladzie i kompletnie mi się to nie sprawdziło, ponieważ musiałam podnosić kilka słoików po kolei, żeby znaleźć właśnie ten, którego szukałam.

Najlepiej słoiki oznaczyć i w ten sposób przypisać słoik do danego produktu na stałe. W tym celu sprawdzi się drukarka dymo. To rozwiązanie poznałam dzięki zdjęciom na Instagramie i bardzo mi przypadło do gustu takie minimalistyczne rozwiązanie. Oprócz wizualnego aspektu zauważyłam też, że te naklejki wytrzymują mycie w zmywarce. Ciekawe rozwiązanie, które przydaje mi się również w innych sytuacjach, np. podpisałam w ten sposób mój sprzęt komputerowy w pracy, dzięki temu już nikt mi nie kradnie zasilacza od komputera.

Jakie produkty będziesz kupować na wagę?

Najlepiej zastanowić się jakie produkty regularnie wykorzystujemy w kuchni. W moim przypadku to kasza jaglana, czarny ryż, soczewica, ciecierzyca, kasza gryczana, pestki dyni, pestki słonecznika, siemię lniane, migdały i orzechy włoskie. Ta lista to bardzo indywidualna sprawa i tak naprawdę nasz wybór. Podejrzewam, że większość ludzi dopisze do tej listy makaron i płatki owsiane.

W drugiej kolejności trzeba się zastanowić jak dużo spożywamy. Ja wybrałam litrowe słoiki dla produktów, które zużywam najszybciej, a mniejsze dla np. orzechów, które schodzą mi zdecydowanie wolniej.

W jakich słoikach będziesz trzymać produkty?

Z perspektywy ekologii najlepiej nie kupować specjalnie nowych słoików, a użyć tych które masz już w domu lub nabędziesz kupując kiszone ogórki czy kapustę. Z drugiej strony, cudownie by było kupić nowe piękne słoiki i zbudować sobie słoikowe królestwo rodem ze Pinteresta.

Źródło: https://www.futuristarchitecture.com/13862-mason-jar.html

Przy ponownym używaniu słoików po półproduktach wyzwaniem mogą się okazać etykiety, które trzeba zdrapać, żeby słoik jako tako wyglądał. To wyzwanie łatwo pokonasz dzięki wskazówkom z portalu Beszamel http://beszamel.se.pl/dookola-stolu/jak-zmyc-nalepki-ze-sloika-sprawdzone-rady,16461/ Z mojego doświadczenia najlepiej działa tłuszcz, wystarczy posmarować etykietę olejem, czy masłem i zostawić na kilka godzin.

Gdzie uzupełniać słoiki?

Produkty na wagę znajdziemy w supermarketach (Auchan i Carrefour), specjalnych sklepach z produktami sypkimi na wagę i na bazarkach. Mogę się podzielić listą sklepów, gdzie takie zakupy można zrobić w Warszawie.

  • Auchan CH Wola Park, ul. Górczewska 124
  • Hale Mirowskie, Plac Mirowski 1
  • w niektórych biedronkach są orzechy na wagę
  • deko zakupy, Włodarzewska 30, lok U8
  • znasz jakieś inne miejsca? Napisz w komentarzu 🙂

Jak zacząć?

Najlepiej od minimum, czyli ustal jakie produkty najszybciej zużywasz. W moim przypadku to kasza jaglana, kasza gryczana, czerwona soczewica, pestki dyni, pestki słonecznika i orzechy włoskie – lista rzeczy bez których nie przetrwam tygodnia. Stopniowo możesz zacząć dodawać nowe produkty. Pamiętaj, że każdy kolejny słoik to tak naprawdę zobowiązanie do dbania żeby zawsze był pełny.

Druga kwestia to budowanie nawyku. Najlepiej dodać sobie zadanie w kalendarzu co 2 tygodnie „uzupełnij słoiki” i zawsze, gdy pojawi się przypomnienie – najpierw zrób inwentaryzację, następnie uzupełnij słoiki.

“Wiedz co posiadasz i wiedz dlaczego to posiadasz.” – Peter Lynch, amerykański inwestor

Buduj w sobie nawyk poprzez regularne działanie. Dla mnie właśnie to było najtrudniejsze, ponieważ gdy nie miałam usystematyzowanego procesu nagle okazywało się, że nie mam już soczewicy i nie miałam z czego zrobić obiadu. Takie sytuacje kończyły się oczywiście w sklepie po drugiej strony ulicy. Co więcej, dobrze jeśli akurat to było handlowa niedziela 😉

2 komentarze

    1. Zależy od produktu, ale np. produkty sypkie kupuje na dziale z produktami na wagę. Pani w sklepie najpierw waży mój słoik, taruje i wypełnia go produktem. Ponownie waży. W tym przypadku całkowicie unikam plastiku. Kupuję też często do woreczków materiałowych, to taka sama przygoda. Kupuję też czasami gotowe jedzenie np. pierogi, wtedy do własnego pojemnika. Kolejny produkt to kapusta kiszona, ogórki kiszone – też prosto do pojemnika. Największe wyzwanie to produkty typu mięso, ser – tu czasami w sklepach mają takie zasady, że bez plastiku się nie da, ale to kwestia sklepu. Ja po prostu jem mało mięsa i sera, wiec problem właściwie z głowy 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: