eko lifestyle

Zero waste Thermomix, czyli jak robię sama w domu mleko sojowe

Pomysł na ten post powstał w mojej głowie 5 minut temu, kiedy przypomniało mi się, że muszę namoczyć soję, żeby jutro zrobić w Thermomixie mleko sojowe. Pomyślałam „Co ja bym zrobiła bez mojego thermomixa?”. No tak, Thermomix całkowicie zmienił moje życie i spowodował, że nie tylko zaczęłam gotować, ale zaczęłam robić masę produktów, których w życiu bym nie pomyślała, że sama zrobię.

Dla niewtajemniczonych w krąg thermofreaków, Thermomix jest to wielofunkcyjne urządzenie kuchenne. Moim zdaniem, jego magia polega na tym, że potrafi jednocześnie grzać i miksować, a po drugie ma bardzo intuicyjną aplikację z milionem przepisów. Zastępuję mikser, blender, szatkownicę, parowar… i wiele innych. Poza tym, można w nim po prostu gotować jak w garnku.

10 powodów dlaczego Thermomix ułatwia zero waste

  1. Planowanie posiłków – aplikacja Cookidoo, w której znajdują się przepisy ma funkcję planowania posiłków na kolejne dni. Zaczęłam z tego korzystać od razu, po prostu na bieżąco planuję sobie na tydzień do przodu, co będę gotowała. Jest to niezmiernie intuicyjne i zajmuje jakieś 3 kliknięcia.

2. Lista zakupów – wybieram sobie np. nadchodzący tydzień w kalendarzu i generuję listę zakupów na podstawie zaplanowanych posiłków. W aplikacji można od razu zaznaczyć składniki, które już mamy w domu, a potem wysłać listę SMSem do chłopaka, którego wyślemy na zakupy 😉

3. W Thermomixie jest cała kolekcja przepisów Zero Waste stworzonych przez Sylwię Majcher! Znajdziemy tam przepis na brownie z czerstwego chleba, kompot ze skórek gruszki… teraz już nic się nie zmarnuje w Twojej kuchni.

4. W Thermomixie można zrobić mleko sojowe, a pozostałą po mleku soję wykorzystać do zrobienia kotletów sojowych.

5. Do Thermomixa wrzucam zawsze cale zioła, wraz z łodyżkami. Zawsze jest napisane w przepisie: „Dodaj natkę pietruszki (same liście)”, a ja i tak wrzucam całą. Potem włączam na mocne szatkowanie i wychodzi tak, że wcale nie widać tych łodyżek. W ten sposób nie marnuję łodyżek.

6. Surówki – nigdy w życiu nie zgodziłabym się na ścieranie na tarce marchewki, jabłka czy szatkowaniu na drobno czarnej rzepy. Thermomix robi to za mnie, a to najłatwiejsza forma zużycia wszelkiego rodzaju tracących świeżość warzyw i owoców.

7. Zupy krem – w aplikacji Cookidoo jest przynajmniej tysiąc przepisów na zupy krem. Do takiej zupy zazwyczaj dorzucam jedno warzywo więcej, które zostało mi z poprzedniego posiłku – nikt tego jeszcze nie zauważył!

8. Okazuje się, że mogę sama zrobić w domu lody (zamiast kupować w plastiku), ciasto (zamiast kupować w opakowaniu), pizzę (zamiast zamawiać z dowozem), ciasteczka (zamiast kupować w sklepie). To jest raj dla tych, którzy chcą ograniczyć plastikowe opakowania.

9. Przepisy wegańskie i wegetariańskie – słyszałam od wielu osób, że zrezygnowanie z mięsa to nie lada wyzwanie, głównie ze względu na przepisy. Mi to przyszło jakoś bardzo łatwo, ale chyba ze względu na to, że w Cookidoo jest po prostu cała lista przepisów dla wegan i wegetarian. Wiele z nich to naprawdę sycące dania z fasolą i ciecierzycą, dlatego ja nigdy nie chodzę głodna.

10. Thermomix to naprawdę mało zmywania, a tym samym nie marnuje się wody. Większość posiłków, które ja gotuję to dania jednogarnkowe, zupy itp., dlatego garnek myję tylko jeden raz. Uf!

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie Thermomixa, napiszcie w komentarzu! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: