Eko życie

Seaspiracy – czy rzeczywiście musimy przestać jeść ryby?

Na Netflix króluje dokument o aktualnej sytuacji oceanów i związanym z tym milczeniem. Seaspiracy pokazuje jak organizacje pozarządowe (NGO) razem z instytucjami zajmującymi się certyfikacją zrównoważonych produktów rybnych ukrywają ważne dla świata informacje. Film jest aktualnie przedmiotem mocnej krytyki ze strony naukowców, nawet tych, którzy sami brali udział w dokumencie. Jak się okazuje nie każdy z nich miał świadomość jakie poglądy będą prezentowane w filmie.

Jak przykładowo Christina Hicks – profesor na Lancaster University:

Post Christiny na twitterze po tym jak zobaczyła w jakim świetle użyto materiałów z jej wizerunkiem.

Film pokazuje jednoznacznie, że zrównoważone rybołówstwo nie istnieje i, że tak naprawdę jedynym rozwiązaniem na poprawę stanu oceanów jest: zrezygnowanie ze spożycia ryb. Osobiście całkowicie popieram takie działanie z wielu względów, ale patrząc na to obiektywnie (odkładając na bok moje personalne stanowisko w tej sprawie) film nie prezentuje żadnych alternatywnych rozwiązań. Jest wiele kultur, w których spożycie ryb jest tradycją. Wiele badań wskazuje na prozdrowotne aspekty włączenia ryb do diety. Obiektywnie oceniając uważam, że ten film mógłby zaproponować kilka alternatywnych rozwiązań, a nie prezentować jedno stanowisko. Nie zapominajmy, że film został stworzony przez autorów Cowspiracy, który oczernia dla odmiany branżę mięsną. Oba filmy są do złudzenia podobne pod względem scenariusza. W obu przypadkach okazuje się, że to NGOs finansowane przez głównych producentów mięsa czy ryb ukrywają prawdę o ciemnych stronach tych biznesów.

Jednym z najbardziej pokrzywdzonych przez film jest Marine Stewardship Council (MSC) – organizacja certyfikująca produkty rybne, które pochodzą ze zrównoważonych połowów. Ich posty w social media to walka w obronie o własny wizerunek. Certyfikacja nigdy nie miała dobrej prasy, ponieważ ich model biznesowy jest niepokojący. Instytucje certyfikujące otrzymują pieniądze od ubiegających się o certyfikat. Wyraźnie widać konflikt interesów „dać certyfikat i zarobić czy odmówić certyfikacji i dochodu?”.

Jeden z wielu postów MSC na twitterze. W innych postach używają np. listy rzetelnych ich zdaniem źródeł informacji od Sustainable Fisheries na University of Washington https://tinyletter.com/SustainableFisheriesUW/letters/a-library-of-resources-to-combat-ocean-misinformation.

W filmie pojawia się też szokująca informacja, że…

Do 2048 oceany będą prawie puste.

Czy to prawda?

To zdanie pochodzi z artykułu opublikowanego na łamach New Your Times w 2006 roku. Od tamtej pory minęło już 15 lat. Autor tekstu (prof. Boris Worm) twierdzi, że większość danych, które analizował pochodziły sprzed 20 lat, a od tamtej pory podjęto wiele działań na rzecz odbudowy ekosystemu oceanów. Profesor Boris Worm podkreśla, że zgadza się z wymienionymi w filmie przykładami nadużyć np. przełowienie czy łowienie niechcianych gatunków ryb, ale z drugiej strony ludzie podjęli niezliczone ilości działań na rzecz oceanów w ciągu ostatnich 20 lat.

Wyniki tego badania były kwestionowane przez środowisko naukowe od samego początku, choć teraz wydają się jeszcze bardziej nieaktualne. Dzisiaj środowisko naukowe uważa, że ze względu na brak aktualności nie powinno się cytować wyników tego badania.

Choć sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak to wynika z cytatu, nie da się zaprzeczyć, że przy rosnącym spożyciu ryb (jemy ich dzisiaj 2 razy więcej niż 50 lat temu per capita) jest duże prawdopodobieństwo, że w jakimś stopniu zniszczymy życie w oceanach. Na wykresach poniżej widać:

  • ciągle rosnące spożycie ryby per capita (czerwona linia),
  • stabilnie rosnącą populację ludzi (żółta linia),
  • stabilizujące się połowy ryb w ciągu ostatnich 30 lat (żółty kolor),
  • rosnące znaczenie hodowli ryb (błękitny i granatowy kolor).

Wniosek jest taki, że owszem – jemy więcej ryb, ale dzisiaj ta ryba pochodzi z hodowli. A jak wiemy z filmu, takie ryby nie są pełnowartościowym źródłem wartości odżywczych, a raczej są pełne chemii.

Źródło: http://www.fao.org/3/ca9229en/ca9229en.pdf

Druga rzecz, która nawet mnie trochę zabolała to by było wyśmiewanie ruchu zero waste ze względu na to, że plastikowe słomki stanowią niewielki odsetek odpadów w ocenach. W filmie mówią, że:

Prawie 50% plastiku w Oceanie Spokojnym to sieci rybackie

To prawie prawda, ponieważ sieci rybackie stanowią 50% Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci, a nie wszystkich odpadów w Oceanie. Na takiej plamie na powierzchni wody łatwiej jest się utrzymać dużym plączącym się sieciom rybackim niż małym odpadom, nie wspominając o mikroplastiku. Dlatego nie można tak ekstrapolować na cały ocean.

Niewątpliwie sieci rybackie stanowią jednak większość odpadów w Oceanie Spokojnym i z tym spierać się nie będę. Dowiedziałam się o tym już kilka lat temu i mimo wszystko praktykowałam wiele działań z kategorii zero waste. Uważam, że każde działanie ekologiczne – nawet jeśli dotyczy tylko plastikowych słomek jest dobre. Nie można wytykać palcami drobnych, ale ważnych działań. Jednak przyznaję rację, że najlepiej poświęcić swoją uwagę działaniom przynoszącym największe korzyści dla środowiska. Zgadzam się w 100%, że wycofanie plastikowych słomek ze sprzedaży nie rozwiąże problemu odpadów w oceanach.

Photo by Meritt Thomas on Unsplash

W filmie pojawia się bardzo wiele informacji, które po prostu są wyolbrzymieniem. Często są wyjęte z kontekstu albo brakuje w nich precyzji. Nic dziwnego, że materiał budzi aż tyle kontrowersji. Brak precyzji w Seaspiracy można wybaczyć, ponieważ ten film sprawił, że cały świat mówi o rybołówstwie i jego ciemnych stronach.

Najważniejsze jest to, żeby ludzie mieli świadomość, że ryba na ich talerzu prawdopodobnie nigdy nie pływała w głębi oceanu i, że jej spożycie wspiera okrutny biznes, który rozwija się kosztem środowiska naturalnego i dobrobytu krajów rozwijających się. I to się udało Seaspiracy, niezależnie od tego czy ocean będzie pusty w 2048 czy 2098.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: