Eko biznes eko lifestyle

Zrównoważona moda, czy to się może udać?

Zrównoważona moda to ostatnio jedno z najbardziej wyświechtanych pojęć. Używają go bez ogródek marki fast-fashion, które wprowadzają kilkanaście kolekcji rocznie. Niestety tylko kilka procent wszystkich produktów w sprzedaży tych firm pochodzi z bardziej zrównoważonego źródła, a wizerunek marki od razu jakby cieplej odbierany.

Moja mama opowiada często o tym, jak z siostrą przerabiały stare ubrania na nowe. Robiły patchworki, swetry z używanych włóczek i spodnie dzwony na szydełku. Wtedy, gdy wszystkiego brakowało, bycie modnym było sporym wyzwaniem. Dzisiaj nasze losy się odwróciły i wyzwaniem jest nie być modnym. Tak łatwo wymienić szafę co kwartał albo kupić coś i nigdy nie nosić. Marketingowe sztuczki i wszechobecny kult nieskazitelnego wizerunku sprawiają, że trudno jest powiedzieć stanowcze „nie” kolejnemu zakupowi. Przecież w nowych dżinsach, napewno będziesz lepszą wersją siebie.

Samo połączenie słów zrównoważony i moda to dla mnie jak oksymoron, trochę jak gorzkie szczęście. Nawet sama Coco Chanel powiedziała „Moda przemija, styl pozostaje”. O to właśnie chodzi, że modny znaczy tymczasowy. Moda dla mnie jest jak SUP, czyli single-use-plastic. Po prostu jeśli mamy się ubierać w sposób zrównoważony, to trzeba się liczyć z tym, że trzeba mieć swój styl i pozostawać mu wiernym. Inaczej co roku generujemy górę odpadów, a mało kto zdaje sobie sprawę z tego jakie są naprawdę problemy z odpadami z sektora odzieżowego.

Photo by Tom Fisk on Pexels.com

Ile odpadów stanowi jedna para dżinsów?


Dżinsy to przede wszystkim połączenie wielu materiałów. A jak to bywa z tak złożonymi odpadami – są trudne w recyklingu. Metalowy zamek, plastikowe guziki, dżety, szwy, naszywki. W dodatku, sam dżins rzadko dzisiaj jest w 100% bawełniany. Najwygodniejsze dżinsy są przecież elastyczne co wynika z połączenia bawełny z elastanem. Materiał właściwie nie do recyklingu.

Tu z pomocą nadchodzi Ellen MacArthur Foundation z programem The Jeans Redesign. Projekt łączy największych producentów dżinsów (np. Tommy HIlfiger, H&M) we wspólnym celu: ujednolicenie standardów w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym. Dżinsy zgodne z wytycznymi programu mają przede wszystkim służyć dłużej, co musi być potwierdzone odpowiednimi testami. Przykładowo, ile razy można wyprać dżinsy bez ich zniszczenia. Po drugie, dżinsy muszą być zaprojektowane w ten sposób, że będzie je łatwo przetworzyć na nowe ubranie. Jest jeszcze kilka innych aspektów: mniej chemikaliów i zużycia wody. Pewnie już słyszeliście, że na jedną parę dżinsów trzeba często aż 10 tysięcy litrów wody.

Cały raport z tego projektu możecie zobaczyć tutaj. Dla mnie najbardziej imponująca w tym projekcie jest transparentność i zaangażowanie wielu podmiotów. Można łatwo zobaczyć do czego zobowiązały się marki. Co ciekawe, firmy te miały wprowadzić takie dżinsy w maju tego roku do sklepów i na stronie Tommiego rzeczywiście takie znalazłam (to nie jest reklama, nie kupujcie zbędnej pary spodni!).

Oczywiście fundacja Ellen MacArthur podkreśla, że to dopiero początek. Można to uznać za taki pilotaż, ponieważ docelowo misją fundacji jest wprowadzenie tych standardów w całym sektorze odzieżowym.

Wysoka konsumpcja zrównoważonych dóbr nie jest zrównoważona

Może masz dużo pieniędzy i stać Cię na to, żeby utrzymać swoje nawyki zakupowe po prostu kupując wszystko zrównoważone? Jeśli tak, to pamiętaj proszę, że dobre i wytrzymałe rzeczy pochłaniają więcej zasobów na produkcję niż tanie „jednorazowe” rzeczy. Dopiero wraz z upływem czasu pojawia się przewaga. Przykładowo, uprawa organicznej bawełny pochłania więcej wody niż zwykłej bawełny. Dbając odpowiednio o ubranie i kupując ponadczasowe modele sprawimy, że to przedsięwzięcie będzie rentowne. Kupując jedną dobrą koszulkę, a nie 15 jednorazowych.

Oczywiście zrównoważona moda to nie tylko ekologia. To też dobre warunki pracy przy produkcji ubrań, etyczny marketing i lepsze dla skóry materiały. Dlatego właśnie kupując coś nowego warto sięgać po ubrania od firm, które stawiają na zrównoważony rozwój.

Jak osiągnąć zrównoważony styl ubierania się?

Najlepszy kierunek to minimalizm i tak zwane kapsułowe szafy. Nie jest to dla każdego, ponieważ trzeba lubić minimalistyczne i dość proste kreacje. Można też trochę pokombinować i uszyć coś samemu, kupić coś z drugiej ręki, przerobić coś starego na zupełnie nowe ubranie. Przede wszystkim trzeba dbać, naprawiać i wybierać ponadczasowe modele, które sprawdzą się w wielu sytuacjach.

Moda przemija, styl pozostaje.

1 komentarz

  1. Zuzanno, jestem dumna z Twoich poglądów, podpisuję się pod wszystkimi Twoimi przemyśleniami i cieszy mnie, że jest w tym troszkę mojego udziału…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s